Frankfurt i Men

20190316_175204

Kròtki wypad do miasta mojej młodości. Do miasta urodzenia Claudii. Miasto po 20 latach zmieniło się nie do poznania. Straciło swòj czar. Niemcy nie mają sentymentòw-  burzą i budują nowe. Na miejscu amerykańskiej dzielnicy mieszkaniowej stoi nowa, całkiem nowa, niemiecka. Planując wypad powstało pytanie: co zobaczyć, co pokazać? I konsternacja. To nie jest miasto dla turystòw.  Opera, Zeil (deptak), katedra – remontowana od 20 lat, rzeka Men, muzea nad Menem, no i chyba katalog się skończył. A sorry ogród botaniczny i Zoo. Ale ktòż tam chodzi?

 

Widok z tarasu sklepu Kaufhoff. To centralny punkt, serce Frankfurtu.

 

Muzeum filmòw okazało się ciekawe (bilet 9E, studencki 5) chociaż też zmienione. Alte Oper to klasyka aczkolwiek kiedyś należałoby zobaczyć wewnątrz. Rynek to must see. Eiserne stieg – most kładka – też klasyka (jak most Karola w Pradze 🙂 ).     No i .. … … szpital, Ten właśnie szpital w którym 23 lata temu …. Się działo.

 

Żadna z knajp z przed 23 lat nie istnieje. Posiłkowaliśmy się z córką internetem i tripadvisorem – wyszło na Apfelwien Solzer na Bornheim. Knajpa, którą bardzo wszystkim polecam za smaczne jedzenie i za typową niemiecką atmosferę, biesiadowanie przy dużych stołach, przy kuflach pełnych w tym przypadku apfelweinach.

 

Mógłbym napisać, że miasto mojej młodości się nie zmieniło, finansowe serce Niemiec i EU pozostaje wciąż bez charakteru i charyzmy, ale mimo to coś do niego mnie ciągnie. Poniżej. Obowiązkowa wizyta w Trinkhalle – czyli taki rodzaj kiosku z alkoholem i spożywką. Na stoliku najbardziej charakterystyczne piwo z Frankfurtu – Binding export (mocniejsze).

IMG_0639

Z niemieckim porządkiem podaje jeszcze tylko podstawowe ceny tj, tageskarte 10Eur (całodniowy bilet komunikacyjny), bilet z lotniska na kolejkę S8 i S9 5Eur w jedną stronę. Lotnisko ma 2 terminale, poruszanie się między nimi shutlebus lub kolejką jest free. Lotnisko ogromne a poruszanie się po nim jest bajecznie łatwe.

IMG_2835

 

Reklamy
Categories: Krym | Tagi: | Dodaj komentarz

Wschód Pure

No i w końcu ta wyczekana chwila, viza jest w paszporcie, bilety kupione (nawet w promocji). Nareszcie ta esencja wschodu, coś od czego moje podróże powinienem zacząć.  Przypuszczalnie to już inny kraj i inne będą wrażenia od tych przeżywanych podczas pierwszych podróży do sowietstkich „stanów” ale mam jednak nadzieje że coś z poprzedniej epoki zostało.

20180520_140827

Czy wschód wyprzedził nas ? Takie mnie słuchy dochodzą. Postaram się to sprawdzić. Chce sprawdzić jak to jest z tą słowiańską przyjaźnią, serdecznością, czy jest czy zaginęła. Bo jeśli ten kapitalizm na przekór wiecznie żyjącego przywódcy rewolucji wdarł się to powinien liczyć się tylko pieniądz. Zapraszam do lektury po moim powrocie.

Categories: Krym | 1 komentarz

Czy można do Zakopanego za 99 groszy pojechać ?

Otóż właśnie. Pytanie bardziej mi sie nasuwa – jak za taka cenę: nie pojechać. Do rzeczy. Skończył się PolskiBus. 😦   ale!  niech żyje FlixBus 🙂

z tej kazji mieliśmy bilety dla wszystkich i na wszystkie trasy za 99 GROSZY. Serio. Poniżej fotka mojego biletu. Dzięki tej okazji kolejny raz w tym roku odwiedziłem Krupówki , zjadłem góralskiego szaszłyka (czytaj: tłustego że Hej) pooddychałem świeżuśkim powietrzem z Tater. Było przędnie. Kto nie był niech żałuje.

Teoretycznie podróż kosztowała mnie 2×99= 1,98 pln ale….

ponieważ w Zakopanem spotkałem wspaniałych kumpli z Radomia (Marcinie kiedy powtórka) z którymi wróciłem,  to powrotny bilet…… zwróciłem.   🙂

i

i  mała dygresja muzyczna po góralsku (ciekawa)

a tak było parę miesięcy wcześniej na kwaterze przy Brzozowej chyba 12.

 

 

Categories: Krym | 1 komentarz

Opera we Lwowie

Czy byliście w Operze Lwowskiej ? Nie ? To żałujcie. Opowiem jak wybrać spektakl i kupić bilet.

Budynek przypomina mi Operę Wrocławską, jest okazały i ….w jego piwnicach znajduje się knajpa, gdzie kelnerzy chodzą ubrani w stroje teatralne, goście mogą się również poprzebierać. Wejście po prawej str.

Po pierwsze, słyszałem o tym jak to ludzie dają 10-50 hrywien żeby tylko ją zobaczyć od środka (czytaj: zwiedzić). Nie warto. Ale udać się na spektakl – o to naprawdę warto. Oczywiście warunkiem podstawowym jest udanie się do Lwowa, no ale o tym nie będę pisał kolejny raz. Wiedząc kiedy będziemy we Lwowie wchodzimy na stronę: repertuar opery  sprawdzamy co na afiszach opery, następnie na stronie: kalendarium wybieramy już konkretne przedstawienie w konkretnym dniu i klikamy KupBilet.

I tak przykładowo na „Dziadka do orzechów w styczniu biltey sa od 40 do 400 UAH czyli na grudzień 2017 od 5 do 50 pln. Na stronie jak powyżej wybieramy miejsce i przechodzimy do płatności, np za pomocą karty Visa itp. Przy przejściu do strony z płatnością na stronie GASTROLI.UA przy kwocie pokaże nam się $ ale nie ma obaw to w dalszym ciągu chodzi o hrywny. Bilet drukujemy lub pokazujemy na swoim smartofnie (a jakże! ). Polecam loże, są 4 osobowe. w loży 4 osobowej bilety mogą być po 50 (tylne krzesło) i po 300 uah ale za cenę niższą jest szansa mieć całą lożę dla siebie. Przy rezerwacji biletu a jego nieopłaceniu miejsce jest rezerwowane na 24 h…… dalej rozumiecie ? no 🙂

 Czy obowiązuje Dress code ? Zdecydowanie tak. Ale jeśli jesteście we Lwowie na letnim, weekendowym, kawalerskim, panieńskim….. wyjeździe, a nie macie fraka, garnituru itp to nie przejmujcie się, raczej nikt na was nie zwróci, ani wam uwagi (zwłaszcza w zamykanej loży). Uwaga: lożę zamyka starsza pani i tylko ona ma klucz….

W operze często gości klasyka, w grudniu będzie Dziadek do orzechów, w styczniu Jezioro łabędzie. Ja byłem na balecie Gisel. I jestem pod ogromnym jego wrażeniem.

tutaj film: 

Categories: Krym | Dodaj komentarz

klimat Międzygórza i spacer w chmurach

Międzygórze

Tu kończy się droga, dalej już pojechać nie można, chyba że w las. Zachwyca klimat starych pensjonatów, ale również te nowe tzn świeżo wyremontowane dopełniają charakteru miejscowości górskiej, spokojnej i bardzo cichej. Polecam zatrzymać się na przynajmniej jedną noc. Można się wyciszyć, a w Alpejskim Dworze (pensjonat) który mieści się już w lesie, zjeść rano śniadanko na tarasie przy szumie strumyka i pięknym widoku.

Jadąc z Międzygórza w kierunku przejścia granicznego w Boboszowie można się wybrać za Czeską granicą do Dolnej Moravy żeby zobaczyć „Ścieżkę w Chmurach”.

Dojazd: z Boboszowa kierujemy się w lewo na Kraliky a potem już cały czas na Dolny Moravy. Po 13 km od granicy  parkujemy przy hotelu Vista a następnie przechodzimy obok obiektu Marcelka i albo kolejką albo pieszo  wspinamy się w górę.

Pieszo wchodzimy do połowy tej góry, potem ścieżką trawersem wchodzimy w las. Spacer pionowo w górę jest zakazany a poza tym raczej niebezpieczny bo górka jest naprawdę stroma ! Obiekt – Ścieżka w chmurach budzi różne opinie, może i do najpiękniejszych nie należy, ale jest ciekawy. Jest „jakiś”, a przede wszystkim „jest!”. Nasi południowi sasiedzi przejawiają kreatywność, co mi osobiście bardzo się podoba.

tutaj film: 

Categories: Krym | Tagi: , | Dodaj komentarz

Lwów ? O Tak ! Wspaniale !

Tym razem  oprowadzę Was po rozrywkowym Lwowie. Wszystkich namawiam na odwiedzenie tego miasta. Młodych i starych, odważnych i tych mniej. Jak ? a tak  Ja preferuję podróż samochodem do Medyki a potem to już . . . .przygoda, bus, marszrutka, autobus, bus-przemytnik. A na miejscu kwatery. Nie znam hoteli i hosteli bo kwatery i tubylcy to najlepsza sposobność do pogadania i poznania, ludzi i historii.

 

Przewodnik po knajpach jest tutaj. Każdy jednak lubi co innego i dla siebie znajdzie coś cennego i wartościowego. Włóczęgo po rynku i wokoło niego może nie mieć końca, bo okaże się że każdy kolejny lokal jest : nietypowy, nietuzinkowy, niecodzienny, klimatyczny, ciekawy, związany z historią, pełen niesamowitych pomysłów, aż w końcu  z . . …y. Oczywiście są perełki, do których kolejki ustawiają się non stop. Jest nowy lokal: Teatr Piwa z niesamowitą kapelą dętą, gra codziennie od 20 do 23. Własny browar z akcją promocyjną w niedzielę między 14 a 15 (free) a w piątek 50% na sklep, ale jak powiedział sprzedawca Ihor, można kupić i pić na miejscu. „Kopalnia kawy” to zagłębie kawy ze świetną sceną, gdzie często gra jakaś kapele, a kawa palce lizać – pytajcie o paloną w podziemiach. Kask z lampą obowiązkowy, dostaniecie przed wejściem. No i w końcu się dowiecie, że kawę kopie się jak węgiel, w kopalni.  Po lewej od w/w jest informacja turystyczna gdzie możecie zamówić wycieczki tematyczne, nocne są godne polecenia. Oprowadza Pani Zośia. W tej informacji UWAGA! dostaniecie też za free kartę „Just Lviv It”. w większości knajp dostaniecie punkty które potem wymienicie na wycieczki po mieście w tym biurze ALe przede wszystkim: w rynku, nad „Kryjówką” istnieje „Najdroższa Galicyjska” knajpa, wejście nieoznakowane, pukacie do zwykłych drzwi, wpuszcza Was, przez kuchnie gościu w szlafroku …. a potem Wersal. Upraszczając karta obcina jedno zero na rachunku. Naprawdę warto.

Wyliczając kolejne perełki to „Dom legend”, z trabantem na dachu 4 piętra i możliwością wyjścia przez komin nie ma sobie równych, piwo z kranu (foto) albo picie piwa w zamkniętej na kłódkę klatce . Dla samochodziaży: „Lampa naftowa”, gdzie czujesz się jak w warsztacie. Jest też słynna „kryjówka”, gdzie po podaniu hasła ( slawa Ukrainie) na wejściu otrzymujesz kieliszek pysznej chrzanówki a potem robisz zdjęcia –  jak niżej, piękne Ukrainki ( w tle) murowane.

Wino. Chacha (czacza) gruzińska, tutaj polecam „Bukiet Wina” na Starojewriejskiej, lub prosto z Krymu (ponoć jeszcze) sklep – bar „Wina Krymu”.  Serwują też samogon. Palce lizać. Spotkać można stałych bywalców – pracowników służby trzyliterowych mocarstwa wschodniego. Na Starojewriejskiej jest też „Złota róża” – w menu brak jest cen… to jest żydowska knajpa, dobra pejsowka, problem jest jeden – kelner przychodzi i pyta: ” a ile chcielibyście zapłacić” …. i się zaczyna targowanie. Chcecie mocniejszych wrażeń ? –  „Masoch Cafe”- tylko dla dorosłych. Poproście o cennik usług dodatkowych. Przygotujcie się,  że oberwiecie od kelnerek po „tyłku”. Dobre piwo w podziemiach teatru „Drugi Brzeg”, z jego inscenizacjami.  Kawa na poczcie ? – „Stara Poczta” – must see with  morning cafee. Retrospekcja do lat 20-tych Polskiego miasta ?  – „Atlas” lub „Kumpel” – tutaj przygrywa polska muzyka! UWAGA – na wejściu kobieta z gołymi piersiami, przy odpowiednim ich masowaniu leje darmowe piwo. Nie zdradzę jak masować, (uwielbiam patrzeć jak faceci szukają sposobu, szczególnie pod wpływem – bezcenne) ale za odgadnięcie tajemnicy stawiam kolejkę :).  Koniecznie odwiedźcie muzeum na rynku – aptekę. Lubicie słoninkę ? –  „Sało”. Słoninka na 100 smaków. Oczywiście mrożona ze zmrożoną wódeczką i ogórkiem. Polecam  paprykową. Warunek – nie wolno dopuścić do rozmrożenia. Przed wejściem należy zatańczyć coś…..Pisałem, że wszystkie smaki ? To dodam że – są wszystkie kształty, kobiety będą zadowolone  🙂

Lwów.   Bez problemu można wynająć kwaterę na samym rynku za pomocą portalu AirBnb tutaj rejestracja.  Jeszcze jedno – jesteście mięsożerni ? „Mięso i sprawiedliwość”, zjecie mięsko z grila, popijecie,  a jak kto nagrzeszy to do lochu w metalowej klatce przez kata spuszczonym będzie. Polecam,  spuszczonego 🙂 do lochu chłopaka można oblać zimną wodą (zemsta jest słodka).  Jam tam byłem i przeżyłem.

p.s. są też bary z poprzedniej epoki, gdzie „50-ka” kosztuje 1,50 pln i to tez ma swój charakter, mój ulubiony. Wystarczy oddalić się od centrum, bo w centrum od 4 lat nie ma nic  klasycznego.

W „” są nazwy knajp. Zapraszam do odwiedzania tych nieopisanych i komentowania.

 

Categories: Krym | Dodaj komentarz

Lvóv na święto świętych

Nie mam przodków w tym mieście ( a może słabo badałem związki rodzinne) ale miasto to związało mnie bardzo ze sobą.  ostatniego dnia października trafiliśmy całkiem celowo do Lvova.  Pogoda typowo dla włóczęgów, słonko, chmury, wiatr.

Kolejny raz trafiamy na niesamowity cmentarz Łuczakowski.  Dla mnie najwspanialszy, chociaż to słowo nie pasuje zupełnie do słowa „cmentarz”. Tu czuje się Polskość, w przeciwieństwie do cmentarza na Rossie. Mam na myśli cmentarz w Wilnie, gdzie ma się wrażenie, że czas się zatrzymał i nikt sobie od tego zatrzymanego czasu nie robił kłopotu. Mówiąc wprost: groby naszych rodaków na terenie Ukrainy są w o niebo lepszym stanie niż groby  na Litwie.

Cmentarz odwiedzamy 2 listopada, wszystkie groby Polaków mają wstążkę biało-czerwoną.

Na cmentarzu spotykamy panią Irenę, Ormiankę, która opowiada o całym swoim życiu, ucieczce z Armenii przed Turkami…. Lekcje historii wydają nam się takie płytkie i takie nudne.

Categories: Krym | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: